Grzegorz Niemirowski online

Outlook Express
Artykuły
Hacking
Internet
Windows
Linux
Internet Explorer
Inne
Narzędzia
apcoHexer
ROTer
Demoscena 64k
Programowanie
Visual Basic 6
Inne
Download
Bezpieczeństwo
Minidystrybucje Linuksa
Użytki
Inne fajne
Testy
apcoh
Linki
Autor
 

5 sierpnia 2008
Kilka dni temu wróciłem z wycieczki do Australii, która została zorganizowana z okazji Światowych Dni Młodzieży. Wylecieliśmy 5 lipca z Warszawy. Najpierw krótki lot do Londynu a potem znacznie dłuższy (ok. 11h) do Hong Kongu. Do HK przylecieliśmy w niedzielę rano a kolejny samolot mieliśmy wieczorem, był więc cały dzień na zwiedzanie. Niestety jedna z uczestniczek zasłabła przez co wypadło kilka punktów zwiedzania. Zdążyliśmy jednak wiechać kolejką na jedno ze wzgórz by zobaczyć Hong Kong z góry. Zwiedzanie utrudniało też bardzo duszne powietrze, do którego nie byliśmy przyzwyczajeni. Ogólnie jednak było bardzo fajnie, zdjęcia można zobaczyć tutaj.

Z HK przylecieliśmy do Sydney a stamtąd pojechaliśmy autokarem do stolicy Australii - Canberry. Jest to rządowe miasto, podobnie Waszyngton. Podobnie też jak Waszyngton ma swój okręg DC (District Columbia) tak Canberra ma ACT (Australian Capital Territory). W Canberze mieszkaliśmy przez tydzień u rodzin. Mieliśmy okazję zwiedzić miasto i okolice. Odwiedziliśmy muzeum narodowe, parlament, war memorial upamiętniajacy bohaterów wojennych, muzeum sztuki nowoczesnej (z bardzo brzydkimi eskponatami, ja jakoś nie trawię tej współczesnej sztuki), irish pub, wieżę radiowo-telewizyjną Telstra Tower, rezerwat, stację komunikującą się z sondami kosmicznymi oraz wziąć udział w festiwalu młodzieży. Pomagaliśmy także sadzić drzewka na terenie dotkniętym pożarem. Fotki dostępne są tu.

Kolejny tydzień spędziliśmy w Sydney, gdzie także mieszkaliśmy u rodzin. Był on okazją do wzięcia udziału w Światowych Dniach Młodzieży. Słuchaliśmy katechez, witaliśmy Benedykta na Barangaroo, braliśmy udział w drodze krzyżowej oraz nocnym czuwaniu nad Randwick. Mieliśmy też katechezy głoszone przez polskich biskupów. Był także czas na zwiedzenie opery, zoo, ogrodu botanicznego, katedry i akwarium. Fotki można obejrzeć tu.

Ostatni tydzień pobytu w Australii to podróż wzdłuż wschodniego wybrzeża, od Sydney do Brisbane. Odwiedziliśmy Góry Błękitne, Port Macquarie, Byron Bay, Rainforest Retreat i Surfers Paradise. Zahaczyliśmy przy okazji o jeszcze jedno zoo. Co prawda kangurów jest mnóstwo i bardzo łatwo je spotkać, ale resztę zwierząt spotkać poza niewolą już jest bardzo trudno. Najwięcej atrakcji było chyba w O'Reily Rainforest Retreat. Mieliśmy okazję chodzić tam po mostkach linowych, spacerować po buszu, oglądać piękne widoki, zjeżdżać na linie oraz mieszkać w całkiem luksusowych domkach. Z kolei w Surfers Paradise oglądaliśmy wieloryby i delfiny na wolności, poszliśmy tez do domu strachów. Fotki można obejrzeć tu.

Ogólnie z wyjazdu jestem bardzo zadowolony. Niewątpliwie była to podróż życia, z której mam wiele fantastycznych wspomnień. Taki wyjazd powtórzy się raczej nieprędko. Kolejne ŚDM będą za trzy lata w Madrycie, następne w Chile za 6 lat. Być może jeszcze w tym roku będą MVP Open Days ale na razie jeszcze nic nie wiadomo. Zostaje więc tylko praca i nauka :)

14 czerwca 2008
W korespondecji mailowej pojawił się ciekawy problem: jak zrobić, żeby zamknął się system po wykonaniu jednego dowolnego polecenia w wierszu polecenia. Czyli użytkownik włącza cmd.exe, wydaje komendę, ona się wykonuje a potem następuje zamknięcie systemu. Generalnie taki mały wirusik. Okazuje się, że nie jest to trudne. Można w tym celu wykorzystać wartość AutoRun z klucza HKCU\Software\Microsoft\Command Processor w rejestrze. Można tam podać komendę, która będzie uruchamiana przy każdym odpaleniu wiersza polecenia. W naszym przypadku będzie to odpowiedni plik wsadowy:
@echo off
set /p a="%cd%>"
%a%
shutdown -s
W pierwszej linijce wyłączamy wyświetlanie kolejnych poleceń żeby użytkownik nie zobaczył niczego podejrzanego. Następnie wyświetlamy mu typowy prompt składający się ze ścieżki oraz znaku >. Dzięki temu ofiara będzie myśleć, że ma przed sobą normalny wiersz polecenia gdy tymczasem będzie jeszcze wewnątrz naszego skryptu. To, co zostanie wpisane, zostanie podstawione pod zmienną a. W kolejnej linijce następuje wykonanie tego, co użytkownik wpisał. A potem następuje zamknięcie systemu operacyjnego.

11 maja 2008
Dziś program w asemblerze x86 liczący wartość złotego podziału z zadaną dokładnością. Program operuje na bloku pamięci przekazanym mu przez prosty program w języku C. Kompilacja pod Linuksem:
nasm -f elf -o phi.o phi.s
gcc -m32 -o phi phi.o phi.c

21 kwietnia 2008
Okazuje się, że jest jeszcze jedna metoda zabezpieczenia się przed wirusami rozprzestrzeniającymi się przez pendrive'y oprócz tej, którą opisałem 9 kwietnia. Jest zgrabniejsza i działa na wszystkich użytkowników w systemie. W kluczu HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows NT\CurrentVersion\IniFileMapping trzeba utworzyć podklucz Autorun.inf i ustawić mu wartość domyślną @SYS:DoesNotExist. Skutkiem ubocznym będzie niedziałanie autostartu także na płytkach oraz niepokazywanie się ich ikonek zapisanych w autorun.inf ale myślę, że bezpieczeństwo jest ważniejsze od takich bajerów.

10 kwietnia 2008
Opublikowałem finalną wersję 4.0 mojego plugina do Outlook Express o nazwie OE PowerTool. Poprzednia stabilna wersja, 3.1.5, pojawiła się dawno temu, w 2004 roku. Choć przez te czery lata nie pojawiały się żadne wersje oznaczone jako stabilne to wersja testowa zyskiwała cały czas nowe funkcje a także miała usuwane błędy. W końcu nadszedł czas aby bieżącą wersję testową uznać za stabilną. Ponieważ przez cztery lata dużo się zmieniło, lista zmian jest dosyć długa. Mam nadzieję, że nowa wersja spodoba się dotychczasowym i nowym użytkownikom.

9 kwietnia 2008
Obecnie dosyć dużym utrapieniem są wirusy rozprzestrzeniające się przez pendrive'y. Wbudowana w Windows funkcja autoodtwarzania sprawia, że zarażenie się jest bardzo łatwe. Jak więc ją wyłączyć? W Internecie możemy znaleźć kilka opisów. Jeden z nich to edycja rejestru. Druga to skorzystanie z zasad grup. Odpalamy gpedit.msc, wybieramy Konfiguracja komputera -> Szablony administracyjne -> System -> Wyłącz funkcję Autoodtwarzanie. Ustawiamy na Włączone (taka logika, włączamy wyłączenie) i zaznaczamy Wszystkie dyski. Tak naprawdę ustawienie modyfikuje ten sam wpis w rejestrze. Pojawia się jednak problem. Te sposoby powodują, że autoodtwarzanie nie włącza się podczas wkładania CD/pendrive'a ale nadal Autoodtwarzanie jest domyślną akcją dla dwukliku na ikonce dysku więc niewiele to zmienia. Czasem można też przeczytać o ustawieniu wartości Autorun w kluczu HKEY_LOCAL_MACHINE\SYSTEM\CurrentControlSet\Services\CDRom na 0. Wyłączy to autoodtwarzanie całkowicie, ale tylko dla napędów CD i spowoduje, że system przestanie zauważać wkładanie/wyciąganie płytek. Co więc można zrobić? Można zmodyfikować Windows tak, żeby nie mógł znaleźć pliku autorun.inf. W tym celu można zmodyfikować plik shell32.dll podmieniając napis autorun.inf na coś innego. Nie jest to optymalne rozwiązanie z kilku względów. Po pierwsze potrzebny jest edytor szesnastkowy. Po drugie trzeba pamiętać, że napis jest w Unicode i poszczególne kody ASCII są oddzielone zerami. Ponadto shell32.dll jest ciągle w użyciu i podmiana go nie jest taka prosta, trzeba użyć np. innego systemu. Poza tym jakaś poprawka do Windowsa może nadpisać ten plik. Okazuje się, że jest jeszcze jeden sposób. Należy dać sobie odmowę dostępu do klucza HKEY_CURRENT_USER\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Explorer\MountPoints2. Należy to wykonać dla wszystkich użytkowników.

 
Platforma Obywatelska

MVP

Jesteś 352796 osobą na tej stronie.
Twój adres IP to: 38.103.63.59
Przeglądarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)

OE PowerTool
Wersja stabilna: 4.0


Copyright(C) Grzegorz Niemirowski 2000-2008